Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 269 918 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Po co być jak Krawczyk ?

niedziela, 28 lutego 2016 13:11
Skocz do komentarzy

Dalibóg, coraz częściej nie pojmuję, jakimi kryteriami kierują się dyrektorzy teatrów i reżyserzy wybierając teksty do realizacji na scenie. Oferta repertuarowa teatrów jest coraz bardziej mizerna i poszukiwanie "polskiego Szekspira" coraz dramatyczniejsze. Czy chodzi tutaj o własne reżyserskie ego, czy o złaknioną takowego tematu publiczność ? W Teatrze Miejskim im. W. Gombrowicza w Gdyni gdyński reżyser-dokumentalista filmowy, Andrzej Mańkowski, zrealizował własną sztukę "Być jak Krzysztof Krawczyk", podążając śladem takich realizacji, jak: "Być jak John Malkovich", "Być jak Kazimierz Dejna", "Być jak Marylin Monroe"... Tylko po co być jak Krzysztof Krawczyk ? Średniej klasy piosenkarz,o niezłym głosie, z kilkoma przebojami, uwielbiany przez nasze babcie... Niestety, osnuty na Krawczyku spektakl nie daje odpowiedzi na to zasadnicze pytanie. Wygląda na to, że chodziło o zaprezentowanie publiczności kilku przebojów Pana Krzysztofa w kiepskim wykonaniu i tyle. Dramat tego przedsięwzięcia zaczyna się już od konstrukcji samej sztuki, a raczej scenariusza. Andrzej Mańkowski-autor wymyślił, że głównym bohaterem będzie młody bibliotekarz , Andrzej Bardziej, który pragnie upodobnić się do swego idola, Krzysztofa Krawczyka. Skąd mu to przyszło do głowy - nie wiadomo. Ten akt "odwzorowania" ma się dokonać... na weselu. A jak "wesele", to wiadomo: Wyspiański, Wajda, Smarzewski, Wrona...

                 Ale - do rzeczy. Śpiewający bibliotekarz musi znać "Wesele" Wyspiańskiego i jeżeli damy mu za partnerkę młodą polonistkę, Agnieszkę Czas / ! /, to stosowne cytaty ze znanego dramatu o Polakach posypią się jak z rękawa. A i sam tekst nabierze powagi / skojarzenia ! /. Eksploatowany ponad miarę literacko i filmowo motyw "wesela" daje się nafaszerować każdą akcją i galerią dziwacznych postaci. Ale to byłoby za proste i nienowoczesne, dlatego autor konstruuje sztukę w trzech równoległych płaszczyznach. Okazuje się, że akcja wesela to retrospekcja, w którą wkracza raz po raz scena przesłuchiwania uczestników zabawy przez policjanta na okoliczność nagłego zniknięcia głównego bohatera - i to jest teraźniejszy czas akcji... Żeby to wszystko jeszcze bardziej skomplikować, Andrzej Mańkowski wpadł na pomysł, że to, co właśnie ogląda ukołysany piosenkami widz, jest tylko... grą komputerową stworzoną przez alter-ego głównego bohatera, siedzące w jego głowie / omamy słuchowe /, a w rzeczywistości oglądane przez nas na ekranie w towarzystwie kochanka-geja i w dodatku Szweda... Co jest prawdą, a co grą komputerową ? Czy wystarczy być Krawczykiem, żeby zrozumieć ten filozoficzny dylemat naszej cywilizacji ? Tak bezsensowny i pokręcony materiał literacki nie dawał szans na sensowny i czytelny spektakl.

                                 Ale - stało się. W filmowej Gdyni, w gdyńskim teatrze, promuje się gdynianina-filmowca w podwójnej roli. I wlecze się to wesele na tle teatralnego horyzontu z widoczkiem Gdyni; stereotypowe, do bólu banalne w szczątkowej akcji i działanich postaci, kiczowate i pełne starych dowcipów i weselnych przyśpiewek, picia na umór, nijakie i pozbawione dobrego teatralnego smaku... Aktorzy nie mają tutaj nic do roboty przy "papierowych" postaciach i źle zbudowanych scenach. Strzępy dialogu wyrwanego z sytuacyjnego kontekstu... No i jest mocno multimedialnie; na scenie dwa ekrany i wodzirej plątający się po scenie z kamerką, żeby widz mógł obejrzeć jakieś filmowe zbliżenie bez związku z tym, co się obok dzieje... Często-gęsto używa się tutaj stop-klatki, aktorzy zastygają jak manekiny, są nawet wampiry po węgiersku i na koniec "chocholi taniec", no bo wiadomo przecież... Chaos zamiast Porządku. Przerost ambicji, ubóstwo środków artystycznego wyrazu, knot. Ani to śmieszne, ani tragiczne. Zagubiony w tym gulaszu główny bohater przeżywa jakieś wewnętrzne katusze, rozdwojenie jaźni i widać, że mu to zafascynowanie Krawczykiem nie wyszło na dobre... Tak naprawdę, nie ma żadnego dramaturgicznego związku między postacią Andrzeja Bardzieja, a żywym Krzysztofem Krawczykiem. Pozostają piosenki, na które reaguje zwłaszcza damska widownia i żal straconego czasu i atłasu... Natomiast żywy Krzysztof Krawczyk, zaproszony na premierę do Gdyni, zrozumiał tylko tyle: "W spektaklu zobaczyłem Polskę z nie najlepszej strony, gdzie alkohol zabiera rozum". I rzeczywiście z tym rozumem u nas nie najlepiej. A i wezwanie, żeby być kimś-tam jest zgoła bezzasadne i teatrowi wbrew. Pozostał mi jeszcze w oczach Magik, ubrany w złocisty garnitur, puszczający migotliwe i puste w środku bańki mydlane... Niczym symbol tego, co nas coraz częściej uwodzi... A kysz !

Podziel się
oceń
7
0



Więcej na ten temat


Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję regulamin i zobowiązuję się do przestrzegania jego postanowień.

piątek, 20 października 2017

Licznik odwiedzin:  721 085  

Horoskop

Kalendarz

« październik »
pn wt śr cz pt sb nd
      01
02030405060708
09101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

O mnie

Absolwent socjologii Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie, absolwent reżyserii Akademii Teatralnej w Warszawie, scenograf, dyrektor teatrów, tłumacz-adaptator,poeta, dramaturg, krytyk teatralny, wykładowca uniwersytecki,dziennikarz...i fajny chłop! Chcesz wiedzieć więcej: odwiedzaj blogi :
W NURCIE ZDARZEŃ - jasielo.bloog.pl
WEJŚCIE AKTORA ! - j-ski.bloog.pl
LABIRYNT TEATRU - sielski-ja.bloog.pl
WIERSZO-STAN - trajner.bloog.pl
NOTATKI REŻYSERA - frampolanin.bloog.pl
GALERIA - moje premiery - mojepremiery.bloog.pl
AMWAY - to jest to ! - amway.bloog.pl
UT SUPRA - utsupra.bloog.pl
PRZEKŁADY SZTUK ......
Zapraszam także na portal: PISARZE.PL
adres : jasielo@wp.pl










O moim bloogu

bezkompromisowe refleksje i polemiki polityczno-społeczne, profesjonalnie o teatrze,aktorstwie i reżyserii, poezjowanie i przekłady dramatów, coś o kulturze, trochę filozofowania i takie tam...kilka r...

więcej...

bezkompromisowe refleksje i polemiki polityczno-społeczne, profesjonalnie o teatrze,aktorstwie i reżyserii, poezjowanie i przekłady dramatów, coś o kulturze, trochę filozofowania i takie tam...kilka różnych blogów: labirynt teatru, galeria premier, wierszo-stan, przekłady literackie...

schowaj...

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Ulubione strony

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 721085
Wpisy
  • liczba: 508
  • komentarze: 4243
Galerie
  • liczba zdjęć: 0
Punkty konkursowe: 1301
Bloog istnieje od: 3944 dni

Lubię to